Ewangelia (Mt 10, 37-42) – 28.06.2026 r. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje
Jezus powiedział do swoich apostołów:
«Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.
Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał.
Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.
Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody».
„Gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, tam wszystko jest na swoim miejscu” – św. Augustyn.
Ta Ewangelia jest wezwaniem do postawienia Boga na pierwszym miejscu. Relacja z Jezusem wymaga od ciebie całkowitego powierzenia Mu się, wytrwałości w tym, co dla Niego robisz i oddania. Jeśli chcesz, aby była ona na poważnie, a nie tylko raz w tygodniu i od święta, to musisz pracować nad tą relacją na 100%.
Bliscy są bardzo ważni, ale to Bóg powinien być dla ciebie najważniejszy, a poprzez dobro, które wyświadczasz innym ludziom, pokazujesz Bogu, jak Go kochasz, bo Bóg jest obecny w każdym człowieku. Nawet w twoim znajomym, którego nie lubisz, i który działa ci na nerwy. Pamiętaj, że będąc niemiły dla niego, jesteś jednocześnie niemiły dla Boga.
Zatem każdy twój najmniejszy gest dobra, czyli „podanie kubka wody” przykładowo zwykły uśmiech, dobre słowo, ustąpienie miejsca w autobusie, przepuszczenie kogoś w drzwiach, pomoc człowiekowi w potrzebie, nie zostanie zapomniany.
Jeśli chcesz na poważnie podjąć wyzwanie naśladowania Jezusa i dostać się do nieba, musisz być gotowy na trud i wyrzeczenia. Wzięcie swojego krzyża oznacza mądre zaakceptowanie codziennych zadań i trudności z miłości do Boga.
Co oznacza mądre zaakceptowanie?
To znaczy, że przyjmujesz swoje ułomności fizyczne i psychiczne, ale jednocześnie z nimi walczysz, bo to, że one są nie oznacza, że masz się załamać i się poddać.
Weź zatem swój krzyż i nieś go wytrwale, z podniesioną głową. Bądź z niego dumny i kochaj go, bo on może zaprowadzić cię do nieba.
